Od tego warto zacząć
Do jakiego kodu, dokumentacji lub komponentów trzeba ustalić podstawę korzystania albo nabycia praw?
Wskaż cel audytu, podmioty tworzące rozwiązanie i rodzaj dokumentów, które są dostępne; nie wysyłaj kodu przez formularz.
W czym pomagamy
Audyt prawny porządkuje informacje o tytułach prawnych do kodu i dokumentacji; nie jest badaniem jakości, bezpieczeństwa ani architektury oprogramowania.
Zanim się skontaktujesz
Na początek opisz produkt i cel audytu. Zakres oraz bezpieczny kanał dokumentów ustalimy po sprawdzeniu możliwości przyjęcia sprawy.
Od tego warto zacząć
Wskaż cel audytu, podmioty tworzące rozwiązanie i rodzaj dokumentów, które są dostępne; nie wysyłaj kodu przez formularz.
W czym możemy pomóc
Informacje na początek
Nie załączaj jeszcze dokumentów ani danych poufnych. Sposób ich bezpiecznego przekazania ustalimy osobno.
Audyt praw do oprogramowania odpowiada na pytanie, jakie dokumenty potwierdzają możliwość korzystania z kodu i innych rezultatów oraz gdzie są luki wymagające decyzji. Program komputerowy podlega szczególnym regułom prawa autorskiego, a sam fakt dostępu do repozytorium nie wyjaśnia jeszcze zakresu praw do korzystania, modyfikacji czy przekazania rozwiązania.
Zaczynamy od mapy produktu i osób uczestniczących w jego tworzeniu: pracowników, współpracowników B2B, software house’ów, podwykonawców i dostawców komponentów. Sprawdzamy dokumenty dotyczące rezultatów prac, licencje oraz łańcuch przekazania materiałów. Rezultatem może być raport zakresu, lista brakujących dokumentów, rejestr ryzyk i plan działań priorytetowych.
Audyt nie jest analizą kodu źródłowego pod kątem błędów, cyberbezpieczeństwa, wydajności ani zgodności licencji open source na poziomie technicznego skanowania. Jeżeli te badania są potrzebne, określamy osobno ich rolę oraz współpracę z odpowiednim ekspertem.
Znaczenie mają nie tylko główne umowy. W praktyce potrzebne mogą być zamówienia, protokoły, regulaminy repozytoriów, licencje bibliotek, dokumentacja klienta i ustalenia o dalszym rozwoju produktu. Weryfikujemy je względem celu: sprzedaży spółki, finansowania, wdrożenia u klienta albo zmiany dostawcy.
Nie przesyłaj repozytorium, danych dostępowych ani kodu przez publiczny formularz. Po wstępnym ustaleniu możliwości współpracy uzgadniamy zakres i bezpieczny kanał dokumentów.
Najpierw ustalamy cel audytu, podmioty uczestniczące w projekcie, termin i konflikt interesów. Potem uzgadniamy obszar dokumentów, rezultat oraz sposób bezpiecznego udostępnienia danych. Wycena zależy od liczby podmiotów i umów, historii produktu, komponentów zewnętrznych, celu transakcyjnego oraz wymaganej formy raportu. Nie obejmuje technicznego badania repozytorium.
Nie zawsze. Zaczynamy od dokumentów i mapy produktu; techniczny dostęp ustala się tylko, gdy jest potrzebny i bezpieczny.
Nie należy tego zakładać. Znaczenie ma treść konkretnej umowy, sposób powstania rezultatów i właściwe przepisy.
Zakres licencji i dokumentów ustalamy na początku. Techniczny skan komponentów nie jest elementem domyślnego audytu prawnego.
Nie, ale może wskazać ryzyko lub konieczność dalszych wyjaśnień.
Nie. Nie przekazuj dostępów ani kodu w formularzu publicznym.
Audyt staje się użyteczny dopiero wtedy, gdy wiadomo, do czego ma służyć. Przed sprzedażą spółki istotne może być uporządkowanie tytułów prawnych i otwartych ryzyk. Przed wdrożeniem u klienta pytanie częściej dotyczy zakresu korzystania, modyfikacji i przekazania rezultatów. W obu sytuacjach mapa produktu pozwala ustalić priorytety zamiast traktować wszystkie dokumenty jednakowo.
W raporcie oddzielamy potwierdzone informacje od kwestii wymagających dokumentu, wyjaśnienia lub decyzji biznesowej. To pozwala klientowi zdecydować, czy należy uzupełnić umowę, uzyskać potwierdzenie od współtwórcy albo ograniczyć deklaracje wobec nabywcy. Nie przedstawiamy braku dokumentu jako automatycznej utraty praw ani nie przesądzamy skutku bez analizy jego treści.
Produkt rozwijał pracownik i zewnętrzny wykonawca, a firma chce udzielić klientowi szerokich uprawnień. Pierwszy etap audytu może ustalić, których dokumentów dotyczą oba strumienie prac i jakie pytania pozostają otwarte. Przykład jest hipotetyczny.
Audyt nie jest gwarancją pełnego tytułu prawnego ani ubezpieczeniem transakcji. Opiera się na udostępnionych dokumentach i ustalonym zakresie; nowe informacje, umowy lub elementy produktu mogą wymagać odrębnego rozszerzenia badania.
Przed rozpoczęciem prac warto wskazać jedną osobę koordynującą dokumenty po stronie klienta. Pozwala to ograniczyć wielokrotne przesyłanie wersji plików oraz jasno oznaczać, które informacje wymagają potwierdzenia przez twórcę, kontrahenta lub dział biznesowy.
Sprawdź także
Sprawdź usługi i artykuły związane z tym tematem.
Pomoc w podobnych sprawach
Przeczytaj przed rozmową
Zespół kancelarii
Sprawdź profil zawodowy i obszary praktyki wskazane przez kancelarię.
Pierwszy kontakt
Napisz, czego dotyczy projekt, co jest obecnie negocjowane lub realizowane i gdzie pojawił się problem.